Przejdź do głównej zawartości

Polityczne polowanie? | Młodzi w Polityce

Czy odstrzał dzików jest odpowiednim posunięciem w ramach walki z wirusem ASF? Jakie stanowisko w związku z tą sprawą przyjmują politycy i społeczeństwo? Czy masowa rzeź zostanie zaprzestana? 


Odstrzał dzików związany z wirusem ASF jest najgorętszym tematem ostatniego tygodnia, który wywołał potężną dyskusję polityczną. Jan Krzysztof Ardanowski podsumował całą sytuację jako ,,histerię i rozdwojenie jaźni społeczeństwa’'. Minister rolnictwa twierdzi, że ten proces jest konieczny, aby móc skutecznie ograniczyć rozprzestrzenianie się wirusa ASF w Polsce. ,,Opowiadane są jakieś niestworzone historie o tym, że to będzie masowa rzeź dzików, że z Polski zniknie ich populacja. Doszło do jakichś absurdów’’ – zaznacza Ardanowski. Jednak powyższa opinia wzbudza wiele kontrowersji wśród społeczeństwa. Były minister ochrony środowiska nie popiera inicjatywy masowego odstrzału dzików. Jan Szyszko uważa, że cała inicjatywa mija się z celem, ponieważ nie tylko dziki są przenośnikiem wirusa afrykańskiego pomoru świń. Przenośnikami są również: ptaki drapieżne, lisy, wilki, ale także i człowiek. Szyszko zwrócił uwagę na to, że na terenie Polski są hodowle, gdzie wokół nie występują populacje zarażonych dzików. Media podają informację o planach odstrzału 200 tysięcy dzików, jednak ta informacja została zdementowana przez ministra środowiska- Henryka Kowalczyka. W czwartek 10 stycznia 2019 r. Naczelna Rada Łowiecka oraz Zarząd Główny Polskiego Związku Łowieckiego wyraziły sprzeciw przeciwko redukcji dzika poprzez strzelanie do ciężarnych i prowadzących potomstwo loch. Naczelna Rada Łowiecka tłumaczy, iż ,,dziki są gatunkiem o dużym znaczeniu, dla zachowania równowagi w ekosystemach leśnych’’. Wyrazili również chęć współpracy z resortami środowiska, rolnictwa, służbami weterynaryjnymi oraz środowiskami naukowymi w celu opracowania planu działania. 

A co na to ekolodzy? 

We wtorek 9 stycznia br. przed budynkiem Sejmu grupa kilkuset ekologów zorganizowała potężny protest. Ekolodzy zaznaczali, że masowy odstrzał dzików jest wbrew ustawie o ochronie zwierząt. Samą inicjatywę nazwali przestępstwem i próbą znęcania się nad zwierzętami. Przewodnicząca Zielonych- Magdalena Tracz mówiła o tym, że obecny rząd sprawia, że co chwilę muszą wychodzić na ulicę w celu ochrony polskiego środowiska. Protestujący zachęcają do podpisywania petycji skierowanej do ministra środowiska. Odstrzał dzików planowany jest na 12-13 stycznia i ma zostać powtórzony w dwóch terminach, 19-20 i 26-27 stycznia, a sama inicjatywa pochodzi od Głównego Lekarza Weterynarii. Jednak ciekawym puntem zaczepienia w tej sprawie jest również stanowisko rolników, którzy twierdzą, że odstrzał jest grą polityczną ze strony rządu, która ma za zadanie skłócenie ich z resztą społeczeństwa. Wczoraj Prezydent RP- Andrzej Duda- spotkał się z ministrem rolnictwa, ministrem środowiska oraz z głównym lekarzem weterynarii w tej sprawie. Z informacji przekazanych przez Kancelarię Prezydenta wynika, że Andrzej Duda zwrócił się z prośbą do ministra środowiska ,,o rozważenie wyłączenia z odstrzału ciężarnych loch’', wszyscy więc czekamy na decyzję Henryka Kowalczyka. Miejmy nadzieję, że rząd znajdzie wspólny język ze społeczeństwem, a także dojdzie do racjonalnego i skutecznego rozwiązania zaistniałego konfliktu. 

Lidia Prabucka

Komentarze